| |
| Nazwa |
Cena brutto |
Stara cena |
|
CHRZEŚCIJAŃSTWO PRZYSZŁOŚCI Nadejście globalnej Christianitas |
29.75 PLN |
35.00 PLN
|
Philip Jenkins
Wydanie: I
Rok wydania: 2009
ISBN: 978-83-7192-379-1
Format: 165x240
Stron: 385
Oprawa: miękka
Wielu ludzi tak bardzo przyzwyczaiło się do postrzegania chrześcijaństwa jako „religii Zachodu” czy „religii europejskiej”, że trudno im uznać prawdę, iż było i jest ono religią uniwersalną, do rozwoju której europejskie pośrednictwo nie jest konieczne. Chrześcijaństwo przyjmuje czasem formy, które szokujące wydają się tylko na pierwszy rzut oka. Badania nad historią rozwoju myśli i praktyk chrześcijańskich ukazują ogromne bogactwo tej religii oraz jej żywotność i niesamowitą zdolność adaptacyjną. Wbrew prognozom o rychłym końcu chrześcijaństwa, wygłaszanym zwłaszcza na początku okresu pokolonialnego, rozwija się ono dynamicznie w świecie Południa-w Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji. Jakie jest to nowe chrześcijaństwo? Jakie oblicze przyjmie w najbliższych dziesięcioleciach? „W przewidywanej przyszłości charakterystyczne religijne formy chrześcijaństwa Południa –entuzjastyczne i spontaniczne, fundamentalistyczne i zorientowane na nadnaturę – wyglądają zdecydowanie odmiennie od tych, które charakteryzują starsze centra w Europie i Północnej Ameryce. Ta różnica staje się szalenie ważna w świetle bieżących trendów demograficznych. W nadchodzących dekadach życie religijne charakterystyczne dla tych regionów zupełnie dobrze może stać się chrześcijańska norma” (zakończenie rozdz. IV).
Wiek nowej
ortodoksji
Wiek XXI będzie przez historyków przyszłości
określany epoką, w której religia zastąpiło ideologię, jako główna siła napędowa
dobrych i złych czynów ludzkich - do takich wniosków dochodzi w swojej
najnowszej książce "The Next Christendom: The Coming of Global Christianity"
historyk religii Philip Jenkins. Jego zdaniem wspaniała przyszłość czeka też w
przyszłości chrześcijaństwo.
Do wniosku tego prowadzi go uważna analiza
danych statystycznych. Dowodzą one, że choć chrześcijaństwo wypierane jest z
krajów zachodnich przez agresywny sekularyzm, to jednak zdobywa kolejnych
wiernych w Afryce czy Azji oraz zachowuje swój stan posiadania w Ameryce
Łacińskiej.
Jenkins zwraca uwagę na fakt, że na samych
tylko Filipinach ochrzczono w ciągu jednego roku więcej dzieci niż w Polsce,
Hiszpanii, Włochach i Francji. Z 18 milionów chrztów udzielonych przez katolików
w 1998 roku - 8 milionów udzielono w Ameryce środkowej i Południowej, 3 miliony
w Afryce i niemal tyle samo w Azji.
Dynamiczny rozwój liczbowy, a także spora
dzietność nowych katolików sprawi, że ze wszystkich wyliczeń wynika, że za
25 lat chrześcijan będzie 2.6 miliarda, a większość z nich mieszkać będzie na
terenach tzw. Trzeciego Świata.
Największą rolę do odegrania w światowej
polityce, ale też kształtowania oblicza Kościoła będą mieli, zdaniem Jenkinsa,
chrześcijanie z Afryki, których za 25 lat ma być 228 milionów. To oni staną
bowiem na linii walki z islamem, który również zdobywa sobie w Afryce licznych
wyznawców.
Rozwój chrześcijaństwa właśnie w tych
regionach świata - sprawi, że ... powróci ono do swoich konserwatywnych
standardów moralnych. Chrześcijaństwo to, według Jenkinsa, będzie takie jak to w
pierwszych wiekach: mistyczne, purytańskie moralnie, profetyczne i z ogromną
ilością męczenników. Bez wątpienia odrzuci ona również zachodnią (a)moralność w
dziedzinie seksualnej.
Widać to zresztą już na przykładzie tego, co
dzieje się we Wspólnocie Anglikańskiej. Tam wartości tradycyjnie
chrześcijańskich w sporze o ordynacje aktywnego homoseksualisty na biskupa
bronią właśnie anglikanie z krajów
afrykańskich.
Jenkins zwraca jednak uwagę również na to,
że i w zsekularyzowanym Zachodzie coraz więcej młodych ludzi, wychowanych poza
jakąkolwiek religią odkrywa dla siebie chrześcijaństwo, często w jego
najbardziej ortodoksyjnych w kwestiach moralnych
nurtach".
16.04.2004 20:40, Tomasz
Terlikowski
http://www.ekumenizm.pl/article.php?story=20040416204052294
Ks. Andrzej Bronk
Nowy
porządek świata
Wydane po raz pierwszy w 2002 r. „Chrześcijaństwo przyszłości. Nadejście globalnej Christianitas”*
Philipa Jenkinsa (ur. 1952), zostało uznane za Top
Religion Book na temat chrześcijaństwa i religii
w świecie współczesnym oraz
nagrodzone Gold Medallion Book przez Evangelical Christian Publishers
Association w USA. Idei przewodniej książki należy szukać w tezie, że bez pokoju między religiami
nie ma pokoju między narodami, jak wcześniej głosił H. Küng w ramach
programu „etyki globalnej”. W swym poglądzie
o wzrastającym znaczeniu religii w świecie autor nie
jest odosobniony. Także kiedy stwierdza, że na obszarze
religii i chrześcijaństwa dokonuje się rewolucja, której zakresu
sobie jeszcze nie uświadamiamy. Nie jest też pierwszym
i jedynym, który próbuje zrozumiećę współczesnego świata i religii
w kategoriach ich wzajemnych relacji. Jenkins wydał kilka książek o zbliżonej tematyce, tłumaczonych na
wiele języków. Najnowsza
nosi tytuł The Lost History of Christianity:
The Thousand Year Golden Age of the Church in the Middle East, Africa and Asia - and How It Died (2008).
Celem Jenkinsa, poddającego diagnozie współczesną sytuację świata w kategoriach
miejsca i znaczenia chrześcijaństwa w zachodzących procesach społecznych
i politycznych, jest zrozumienie ich natury, zwłaszcza widocznego
przewartościowania wielu
tradycyjnych wartości. Zrozumienie tworzącego się nowego porządku świata wymaga pogłębionej wiedzy
o religiach i procesach demograficznych, gdyż, jak w przeszłości, o obliczu świata zadecyduje głównie czynnik biologiczny
i ludnościowy. Na temat chrześcijaństwa – obecnego i przyszłego – Jenkins wypowiada
kilka, bynajmniej nie oczywistych tez. Przekonany, po pierwsze, że żyjemy w momencie
istotnych przemian w dziejach religii na całym świecie, występuje przeciwko zawężaniu świata chrześcijańskiego do jego części europejskiej i
euroamerykańskiej (człowieka białego). Spojrzenie na
chrześcijaństwo w wymiarze
globalnym ujawnia radykalnie nowe jego aspekty, które mogą zdumiewać. Po drugie, na naszych
oczach kończy się era chrześcijaństwa zachodniego, gdy
największe wspólnoty chrześcijańskie znajdują się dzisiaj poza Europą. Jeśli tendencja ta będzie się pogłębiać, przyszłość chrześcijaństwa (the next
Christendom) należeć będzie do globalnie
rozumianego Południa, tj. Afryki,
Ameryki Południowej (Łacińskiej) i Azji. Po
trzecie, Jenkins ubolewa, że ustalając hierarchię spraw ważnych, Północ czyni to stale
jeszcze z własnego punktu widzenia,
nie dostrzegając, że dla człowieka Południa dyskutowane
priorytety mogą być mało lub w ogóle nieważne. Po czwarte, przesunięcie świata chrześcijańskiego na południe i zanurzenie w
kulturach różnych od europejskiej,
pociąga za sobą istotne zmiany zarówno w zakresie doktryny
(wierzeń), jak i praktyki
moralnej. Po piąte, w sytuacji, kiedy
identyfikacja religijna odgrywa coraz większą rolę, występowanie na tych samych
obszarach kilku religii, zwiększa prawdopodobieństwo globalnych konfliktów religijnych
a nawet wprost wojen między religiami.
Opisywane przez Jenkinsa „chrześcijaństwo przyszłości” i
zglobalizowany świat, są kulturowo i religijnie coraz bardziej zróżnicowane, czekając na podobnie
udaną syntezę, jaka miała miejsce
w „złotej scholastyce” wieku XII i XIII, harmonizując pod jednym
dachem christianitas kulturę Wschodu i
Zachodu, dziedzictwo starożytności i narodowe kultury ówczesnych ludów Europy.
Powstawanie nowego, zróżnicowanego chrześcijaństwa, każe postawić pytanie o
charakter i zakres zmian, którym będzie podlegała globalna Północ. Już dzisiaj
ewangelizują ją chrześcijanie Południa, eksportując elementy
kultury, spotykane dotychczas tylko w Afryce lub w Ameryce Łacińskiej oraz
zmieniając dotychczasowe
wierzenia i praktyki religijne. Chociaż nie istnieje jednolite
chrześcijaństwo Południa, podobnie
jak nie ma jednolitego chrześcijaństwa europejskiego czy północnoamerykańskiego,
w kluczowych sprawach wierzeń i doktryny
moralnej w wyłaniającym się światowym (globalnym) chrześcijaństwie zdaje się będzie dominować postawa
tradycjonalistyczna i konserwatywna.
Książkę Jenkinsa czyta
się
z zainteresowaniem, chociaż jej zagęszczona treść nie czyni
lektury łatwą. Jak dalece
wiarygodne sąże przyszłość. W każdym razie książka zmusza do
zastanowienia, ujawniając procesy, które w swych
generalnych tendencjach wcześniej lub później obejmą Polskę. Ze względu na stawiane
tezy i sposób prezentacji współczesnych dziejów chrześcijaństwa, odbiegający od tego, co
można znaleźć w polskich podręcznikach historii
Kościoła,
skoncentrowanych na dziejach chrześcijaństwa zachodniego
w wydaniu rzymskokatolickim, powinna zainteresować religioznawców, studentów instytutów
kulturoznawstwa i seminariów duchownych, katechetów oraz
wszystkich, dla których sprawy religii są ważne.
"Tygodnik Powszechny"
nr 18 (3121) 3.05.2009 s. 17.
Ks. prof. Andrzej Bronk (ur.
1938) jest filozofem, religioznawcą, pracownikiem naukowym Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego
HOMO DEI. 3/2009 (s. 260-261):
Czy można przewidzieć przyszłość?
Jeśli tak, to chyba tylko na podstawie najnowszych, dominujących, ”rozwojowych”
i wydających się (względnie) trwałymi trendów. Jenkins ukazuje te trendy w
aktualnym chrześcijaństwie i świecie i na ich podstawie usiłuje naszkicować
wizję chrześcijaństwa przyszłości. Jest to wizja optymistyczna: chrześcijaństwo
nie jest bynajmniej religią schyłkową (ani
nawet skazaną na nieuchronną klęskę z konfrontacji z islamem), lecz wprost
przeciwnie: ma ona przed sobą przyszłość. Ale będzie to chrześcijaństwo inne
niż nasze obecne: jego centrum nie będzie już w Europie i Ameryce Północnej,
lecz Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji - wraz ze wszystkimi wynikającymi stąd,
dalekosiężnymi i wielowymiarowymi konsekwencjami. Książka, ze względu na
religioznawczą, kulturoznawczą i socjologiczną erudycję Autora i jego śmiałe,
niebanalne tezy, cieszyła się znacznym powodzeniem w Stanach Zjednoczonych i
została wyróżniona wieloma prestiżowymi nagrodami.
| |